Generic selectors
Dokładne wyszukiwanie
Search in title
Search in content
Szukaj we wpisach
Szukaj na stronach

Relacja z 4 Design Days w Katowicach

Powrót
Relacja z 4 Design Days w Katowicach

Tegoroczne 4 Design Days odbyły się w dniach 15-18.02.2018 w Katowicach. Organizatorzy podzielili wydarzenie na 2 dni dla branżowców i 2 dni dla zwiedzających. Można powiedzieć, że targi Design Days miały charakter konferencyjno-ekspozycyjny, gdyż obejmowały zarówno część wystawienniczą w Spodku oraz hall przylegającego do Spodka Centrum Konferencyjnego, gdzie wystawcy szerokorozumianego designu prezentowali swoje stanowiska; jak i sale wykładowe, w których odbywały się prelekcje, panele dyskusyjne i debaty. Ponieważ design obecny jest w niemal każdej dziedzinie życia, na targach mogliśmy spotkać stoiska producentów i dystrybutorów produktów wyposażenia wnętrz, takich jak meble, oświetlenie, armatura, lustra, tapety czy płytki; projektantów terenów zielonych, architektów, dekoratorów wnętrz, producentów farb, rozwiązań z zakresu domów inteligentnych, technologii VR, a nawet nagłośnienia. Stoiska przedstawiały aranżacje kuchni, salonów, łazienek, ogrodów. Artyści prezentowali swoje projekty np. Oskar Zięta pokazał swoje słynne krzesła i lustra przypominające nadmuchane balony, Jimi Ogden pokazał jak przywracać życie starym przedmiotom. Wydarzeniu towarzyszyły również wystawy, takie jak np. wystawa prac studentów pt „Dizajn jest dla Ciebie” czy „Krótka historia śmieci”. Dzień branżowy przyciągnął w dużej mierze architektów i projektantów, którzy stawili się licznie na prelekcjach i debatach. Nam udało się wziąć udział w 6 takich spotkaniach – poniżej prezentujemy krótkie podsumowania każdego z nich.

Design Thinking czy Design Feeling – która droga jest właściwa?

Design thinking był zdecydowanie najciekawszym ze wszystkich spotkań tematycznych tego dnia. W dyskusji udział wzięli: Jaume Cassanyer Tosques (architekt, Laufen), Gianni Giuffrida (architekt, Pininfarina), Pete Karcher (Europejski Instytut Projektowania i Niepełnosprawności, Design for All Europe), Mor Krisher (projektant, Caesarstone), Marco Poletti (architekt), Maciej Orłoś (dziennikarz).

Czym jest dobry design – na to pytanie próbowali znaleźć odpowiedź zaproszeni do dyskusji, znamienici goście. Według włoskiego studia Pininfarina projektowanie skupia się wokół 3 czynników: elegancja, czystość, innowacja. Giuffrida zdefiniował design jako narzędzie, które uczłowiecza innowację, łączy ludzi z technologią. Paneliści zgodnie stwierdzili, że design dodaje technologii wartości emocjonalnej i kreatywnej. Tosques słusznie zauważył, że sens projektowania kończy się wtedy, gdy zaprojektowana rzecz nie jest funkcjonalna i staje się rzeźbą. Wtedy możemy mówić o sztuce, lecz nie użytecznym designie. Etyka i estetyka muszą iść w parze. Pete Karcher zaznaczył, że aby mówić o dobrym designie, proces projektowania powinien uwzględniać fazę testowania i konsultowania produktu z docelowymi użytkownikami, a nawet instalatorami. W przeciwnym razie, producenci mogą wypuścić na rynek estetyczne, lecz niefunkcjonalne buble. Ten etap powinien sprawdzać czy projekt zezwala na instynktowne użycie i prosty montaż. Wszyscy potwierdzili, że wyzwaniem jest pogodzić inżynierię i piękno, lecz tyko wtedy możemy mówić o projektowaniu zintegrowanym. Pomiędzy pierwszym szkicem architekta, a wypuszczeniem produktu na rynek produkt musi przejść szereg testów. Eksperci poparli swoje racje przykładami konsultacji, które projektanci baterii prysznicowych prowadzili z instalatorami ab upewnić się, że montaż jest prosty i intuicyjny, a producenci wanien dla osób starszych rozmawiali z pielęgniarkami, które opiekowały się takimi osobami by dowiedzieć się jakie parametry powinna mieć wanna by była przyjazna dla użytkownika. Paneliści byli zgodni odnośnie powagi odpowiedzialności społecznej, która ciąży na projektancie, albowiem jego produkt potrafi sprawić, że czyjeś życie staje się prostsze, lub je utrudnić. O ile praktyczność przedmiotu jest sprawą bezdyskusyjną, o tyle estetyka jest względna. Prowadzący panel Maciej Orłoś zauważył jednak, że mimo, iż gusta są różne, to jednak włoski styl jest ponadczasowy i odpowiada gustom większości świata. Na potwierdzenie swoich słów zapytał widownię czy jest na sali ktoś komu nie podoba się czerwone Ferrari – nikt nie podniósł ręki w górę. Na pytanie co obecnie stanowi największe wyzwanie w projektowaniu paneliści zauważyli, że obecnie konkurencja na rynku jest ogromna, technologia weszła na wyższy poziom, rynek chiński depcze europejskiemu po piętach, więc europejscy projektanci muszą nieustannie walczyć o podnoszenie jakości produktów. Ta walka w połączeniu z trendem, a właściwie koniecznością, uwzględnienia aspektu ekologicznego w produkcji (zużycie wody, ślad ekologiczny) wpływa z kolei na cenę produktu. To obecnie największe wyzwania praktycznego designu komercyjnego. Konkluzją spotkania była próba odpowiedzi na pytanie zadane na początku… Dobry design to design, który spełnia potrzeby i umożliwia (z angielskiego: good design enables, bad design disables).

Projekt Łazienka

Spotkanie Projekt Łazienka miało charakter prezentacji możliwości jakie daje nam oświetlenie łazienkowe, oraz pomysłów na mocny akcent w łazience. W pierwszej części prezentacji przedstawiono rodzaje oświetlenia łazienkowego i funkcje, który dany rodzaj spełnia. I tak oświetlenie ogólne to takie, które ma za zadanie zastąpić światło dziennie i rozjaśnić pomieszczenie. „Down lighty” doświetlają określone obszary pomieszczenia, kinkiety najczęściej doświetlają lustra, a tzw. „marker lighty” to oświetlenie znakujące, wyznaczające ciągi komunikacyjne lub tworzące odpowiedni nastrój. Prezentacja pokazywała również możliwości tworzenia scen świetlnych, co jest możliwe, gdy oświetlenie łazienkowe projektowane jest kompleksowo i spójnie. Zaprogramowanie jasnej sceny ułatwia zabiegi higieniczne, scena nastrojowa pozwala na relaks w wannie po intensywnym dniu, z kolei scena nocna wskaże nam dyskretnie drogę do toalety, nie rażąc ostrym światłem po oczach w środku nocy. Wysoka klasa szczelności niektórych kinkietów pozwala na montaż tych samych modeli w sypialni i w łazience (w wilgotnym środowisku), a ich gipsowa lub ceramiczna oprawa daje wiele możliwości jej aranżacji, jak choćby przemalowanie lub zabudowanie tkaniną. Druga część prezentacji pokazała trzy sposoby na mocny akcent w łazience. Dla projektanta taki mocny efekt to często sposób na zahipnotyzowanie inwestora by przychylnym okiem spojrzał na budżet projektu, zauroczony ciekawym pomysłem. Pierwszy sposób na zaintrygowanie klienta to wyjątkowa umywalka. Podane przykłady obejmowały wolnostojące masywne umywalki w kolorach czerni, złota lub srebra, umywalki o niestandardowych kształtach, np. muszli, lub takie z wyżłobieniami 3D na bokach. Wisienką na torcie była czerwona zamszowa umywalka… dla odważnych. Drugim pomysłem były loftowo- industrialne deszczownice, np. deszczownica z trzema głowicami, lub taka której części montażowe nie była skrywane pod tynkiem, lecz eksponowane na zewnątrz. Ostatnim pomysłem na mocny akcent okazała się być płytka wielkoformatowa. Produkt, który w zasadzie już nie szokuje położony na ścianie, nadal budzi zaciekawienie zastosowany jako obudowa dla mebli łazienkowych, a nawet wanny.

Mieszkanie polskie

O gustach Polaków w wystroju wnętrz dyskutowali tym razem architekci. Przy próbie ustalenia czy Polacy mają gust Tomasz Pągowski zapytał czy są też i tacy, którzy gustu nie mają wcale. Reszta dyskutantów zauważyła jednak, że każdy jakiś gust ma, albo dobry, albo zły, ale zawsze jakiś. Słusznie jednak podniesiono kwestię, że większość Polaków nie korzysta z usług architekta, a mieszkania mamy nie zaprojektowane, lecz po prostu umeblowane w sposób przypadkowy. Nadal w Polsce ogromnym powodzeniem cieszą się rozwiązania budżetowe, mające pełnić swoje funkcje, nie koniecznie tworząc spójną całość, nie mówiąc już o nadawaniu mieszkaniu konkretnego stylu. Ponadto, wiele osób spoza branży nie potrafi nazwać swoich upodobań, lub nazywają je błędnie. W rozmowach z architektem informują na przykład, że podoba im się styl skandynawski, jednocześnie pokazując zdjęcie w stylu Art Deco. Na szczęście zauważono, że ten trend się zmienia. Monika Bronikowska przypisała tę zasługę portalom internetowym typu Pinterest, czy Homebook wskazując, że częściej Panie interesują się wnętrzarstwem, niż Panowie. Anna Koszela dodała, że Polacy coraz częściej przejawiają zainteresowanie modą i trendami również w zakresie projektowania wnętrz, jeżdżą na targi, orientują się co w danej chwili jest na topie, a to już doskonały zalążek do wypracowania własnego stylu i świadomości tego co się podoba, a co nie. Krzysztof Faber dodał, że to świadomość opcji i możliwości pozwala zdefiniować gust. Podkreślił również, że mnogość programów telewizyjnych dotyczących metamorfoz domów i remontów podnosi świadomość krajan. Zauważono również, że portfel klienta powiększa się i Polacy są w stanie wydać coraz więcej pieniędzy na wymarzony dom. Zmniejsza się zachowawczość i coraz śmielej dobieramy meble czy kolory. Uwielbiana przez Polaków czerń w połysku powoli odchodzi na rzecz granatów, brązów, butelkowej zieleni. Nadal jednak króluje bezpieczna biel, beże i szarości. Lech Moczulski podkreślił rolę architekta jako edukatora, który tłumaczy klientowi dlaczego jego koncepcja jest nieodpowiednia (np. niespójna), i który proponuje inne rozwiązania ukazując klientowi możliwości, których nie znał. Rozmowa jednak szybko zmieniła tory i głównym tematem przestał być gust Polaków, a zaczęła być rola architekta. Paneliści zastanawiali się nad sensem używania wizualizacji w projektowaniu, nad zagadnieniem podróbek jak tańszych alternatyw dla drogich oryginałów, oraz nad dylematem realizacji zlecenia niezgodnego z gustem projektanta. Spotkanie zakończono jednak podsumowując, że gust Polaków ewoluuje w dobrym kierunku, coraz więcej wiemy i coraz częściej sięgamy po odważne projekty, z kolei rolą projektanta jest doradzać i pomagać zachowując otwarty umysł na pomysły i gust klienta.

Inteligentny dom

Nowoczesne technologie w naszych domach- potrzeba czy wciąż gadżet? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwali: Piotr Kuczia (Kuczia Architect), Ewa Łusiak (Best, Küppersbush i Novy, Comitor), Waldemar Niedziela (Business Developer CBS, Somfy) Mikołaj Pertek (FIBARO), Artur Pollak (Apa Group) i Tomasz Widawski (Widawscy Studio Architektury). Dyskusję poprowadził pasjonat technologii, tester i kolekcjoner gadżetów Zbigniew Urbański. Wzrastające obroty firm, które zajmują się projektowaniem i sprzedażą produktów Smart Home wskazują, że mamy do czynienia z czymś, co śmiało można nazwać rewolucją technologiczną. Zakres automatyki domowej jest bardzo szeroki- praktycznie każdy sprzęt można połączyć ze smartfonem. Prostota, cena i komfort to trzy najważniejsze cechy, które wpływają na decyzje klientów przy wyborze tego typu produktów. W dużych domach czy budynkach użyteczności publicznej technologia Smart Home jest oczywiście przydatna, ale większość Polaków mieszka w 50m2. Przedstawiciele firm zapewniali jednak, że technologię Smart Home można dostosować do każdej powierzchni i potrzeb. Dzięki temu możemy np. sterować ogrzewaniem czy oświetleniem i zaoszczędzić na rachunkach. Nowoczesne systemy są modułowe, można wybrać dokładnie te funkcje, których potrzebujemy. Podstawą dobrego wyboru jest świadomość klienta. Warto zatem kierować się rozsądkiem, a nie reklamą. Obecnie przekaz marketingowy jest bardzo prosty. Wszystko jest smart i wszystko smart być musi. Ewa Łusiak podkreśla, że Smart Home to wysokiej jakości produkty z przydatnymi funkcjami, które dodatkowo mogą się ze sobą łączyć. I tak lodówka, która sama sprawdzi, jakie mamy produkty i zaproponuje danie, które możemy z nich wykonać, połączy się z piekarnikiem czy robotem kuchennym, które krok po kroku przeprowadzą nas przez proces przygotowywania potrawy – jest bardzo smart. Włączenie lampy za pomocą aplikacji w telefonie samo z siebie nie jest smart, ale już dostosowanie poziomu oświetlenia do naszego nastroju, pogody, typu oglądanego filmu czy pory dnia – jak najbardziej. Należy również zwrócić uwagę na to, że technologia powinna być intuicyjna i dostosowana do wszystkich domowników, starszych i młodszych. Przewiduje się szybki rozwój technologii Smart Home w opiece senioralnej, gdzie staje się ona otoczeniem, które pozwala na kontrolowanie stanu zdrowia takiej osoby, tym samym nie wymagając od niej żadnej aktywności. Producenci zwracają uwagę na zabezpieczenia systemu. Klienci muszą być świadomi, że wszelkie mikrofony i kamery mogą nas śledzić – mówi Mikołaj Pertek. Nie zaleca się więc montowania kamer w łazienkach czy sypialni. Bezwzględnie, trzeba pamiętać o dobrym zahasłowaniu systemu. Czy technologia Smart Home jest ponadczasowa? Trudno jednoznacznie powiedzieć. Producenci twierdzą, że sprzęt nie wymaga żadnych zmian, wystarczy tylko zaktualizować oprogramowanie. Architekci jednak nie do końca zgadzają się z tą opinią. Ich zdaniem, technologie, które były nowoczesne 20 lat temu, teraz nie są już tak funkcjonalne jak współczesne. Warto mieć to na uwadze, bo chociaż technologia Smart Home w podstawowej wersji nie jest bardzo droga (cena zaczyna się już od 1000 zł), to jej zamontowanie, zakupienie sprzętów oraz konserwacja, już nie są takie tanie. Na koniec panelu, producenci wiodących marek zaprezentowali możliwości, jakie daje technologia Smart Home. W ofercie mamy kontrolowanie oświetlenia i ogrzewania, podnoszenie i opuszczanie rolet, otwieranie/zamykanie bram i drzwi, ale też parzenie kawy o ustalonej porze czy uruchamianie robota sprzątającego. Wchodzimy także w erę wydawania komunikatów głosowych. Nowoczesne technologie w domu mają z pewnością wiele plusów, trzeba tylko umiejętnie z nich korzystać.

Projekt salon

Spotkanie cieszyło się dużym zainteresowaniem– sala została wypełniona po brzegi. W dyskusji wzięli udział: Dagmara Jakubczak (blogerka Forelements.pl, historyk sztuki, projektantka wnętrz), Karolina Janczy (JanczyArt Design), Joanna Małecka (MAŁECCY biuro projektowe), Wojciech Małecki (MAŁECCY biuro projektowe), Małgorzata Mataniak-Pakuła (Architektura i Wnętrza Profilart), Dominika Rostocka (architekt, projektant), Katarzyna Uszok-Adamczyk (Pracownia Architektoniczna Uszok). Sesja została rozpoczęta prezentacją o trendach i nowościach w płytkach dekoracyjnych. Przedstawiono ciekawe rozwiązanie do wnętrz – wieloformatowe, barwione płytki gresowe oraz kilka wizualizacji salonów z ich zastosowaniem. Następnie prowadząca dyskusję zapytała, na czym polega projektowanie z sensem. Głos zabrała architekt Małgorzata Mataniak-Pakuła tłumacząc, że najważniejsze jest dostosowanie wnętrza do potrzeb użytkownika, przy uwzględnieniu dobrych rad architekta. Klienci czasami nie mają pomysłu na wnętrze i potrzebują, by ktoś w odpowiedni sposób ich pokierował. Na pytanie, kto jest ważniejszy w procesie decyzyjnym – architekt czy użytkownik – wszyscy zgodnie stwierdzili, że w Polsce najważniejszą rolę wciąż gra jednak… budżet. Aktualnie klienci są bardzo otwarci na zmiany, nie boją się zaryzykować, zainwestować, a usługa architekta przestała być czymś ekskluzywnym. Klienci nie chcą już epatować majętnością, stawiają na wysoką jakość produktów i wykończenia, aby pomieszczenia były nie tylko piękne, ale też funkcjonalne. Rola architekta jest nieoceniona na etapie tworzenia projektu, ponieważ pozwala na zaprojektowanie funkcjonalnego pomieszczenia – podkreśla Małgorzata Mataniak-Pakuła. Warto również zwrócić uwagę na to, że projektowanie wnętrza to nie tylko salon czy łazienka. Projektując, kreujemy całe mieszkanie, w którym wszystkie pomieszczenia są ze sobą spójne. Podczas dyskusji, architekt Wojciech Małecki przyznał, że Polacy interesują się projektowaniem wnętrz i na przestrzeni ostatnich 20 lat bardzo się to zmieniło. Istotną rolę odgrywają media, które pokazują jak łatwo stworzyć piękny salon czy kuchnię, jednak co do pozytywnego wpływu mediów, opinie wśród prelegentów były dość podzielone, ponieważ część architektów utrzymywało, że prowadzi to również do powielania zobaczonych w telewizji, niekoniecznie trafionych propozycji. Kończąc panel dyskusyjny prowadząca – Dagmara Jakubczak – zapytała, czy klienci lubią wprowadzać duże zmiany w swoich domach czy decydują się jedynie na kosmetyczne remonty. Okazuje się, że większość nie obawia się wyburzania ścian, szczególnie, że kuchnia otwarta na salon jest jak najbardziej w trendach. Funkcje pomieszczeń zmieniają się w zależności od zainteresowań mieszkańców. Ludzie lubią wspólnie jeść, gotować, spotykać się z przyjaciółmi i w takim przypadku kuchnia połączona z salonem to funkcjonalne i modne pomieszczenie. Najważniejsze, to połączyć wygodę i piękno, wtedy spędzanie czasu w każdym pomieszczeniu będzie przyjemnością.

Kolor ma znaczenie – trendy 2018

Panel o najnowszych trendach kolorystycznych poprowadził Artur Indyka – gospodarz programu „Meblokreacje”. W dyskusji wzięli udział: Izabela Adamowicz (Belmam), Mor Krisher (Caesarstone), Marcin Oleszczuk (Kontakt-Simon SA), Anna Maria Sokołowska (Anna Maria Sokołowska Architektura Wnętrz), Izabela Żak (Flügger). Sesja rozpoczęła się od dość przewidywalnego pytania o kolory wybierane przez Polaków. Okazuje się, że w ponad 90% zakupów mebli i farb króluje biel w różnych odcieniach oraz lekkie szarości. Polacy rzadko zmieniają wnętrza, dlatego preferują wnętrza uniwersalne – stąd bezpieczne kolory. Izabela Żak zaznaczyła jednak, że ten rok jest przełomowy, ponieważ klienci zaczęli wybierać kolorowe farby i tapety, głównie przydymione i pastelowe. Już w ubiegłym roku widoczne były zmiany w dodatkach – klienci przestali traktować urządzenie wnętrz zbyt serio i zaczęli bawić się modą. Duży wpływ ma na to moda na recykling – mebel tanio kupiony łatwiej zmienić, wyrzucić – ostatecznie jak przestanie się podobać można go znów przerobić lub wyrzucić i nie będzie to duża strata finansowa – podkreśla Anna Maria Sokołowska. Niekwestionowanym hitem i zaskoczeniem w tym roku jest jednak ultrafiolet – ultra trudny we wnętrzach, raczej nie pozostanie z nami na długo. W pokojach dziecięcych można połączyć go z pastelami, jednak najlepiej sprawdzi się w połączeniu ze złotem w bogatych i awangardowych wnętrzach. Do lamusa odeszły róż dla dziewczynek i niebieski dla chłopca. Pokój dziecka powinien być kreatywny, odzwierciedlać jego osobowość i zainteresowania – mówi Izabela Adamowicz. Prelegenci podkreślają dużą rolą architekta, który powinien zachęcać klienta do zmian, kolorów i deseni. Czasami wystarczy prosta wizualizacja, aby pokazać, że kolor może całkowicie odmienić wnętrze – mówi Anna Maria Sokołowska. Jeśli chodzi o modne desenie, dominują dwa nurty: roślinny i geometryczny. Izabela Żak podkreśla, że nie można bać się wzorów geometrycznych, ponieważ są one tak stworzone, aby optycznie powiększały przestrzeń. Przy tym stwierdzeniu padło pytanie, co zrobić, aby optycznie powiększyć statystyczne 50m2? Izabela Adamowicz proponuje lustra w różnych kształtach oraz zabudowy w kolorze ścian. Anna Maria Sokołowska poleca rozwierane drzwi z jednolitym materiałem na frontach, aby nie dzielić wizualnie przestrzeni, a także graficzną fototapetę nieba na suficie. Pod koniec dyskusji prowadzący zapytał o trendy w urządzaniu wnętrz – „minimalizm czy wnętrza teatralne, które będą popularniejsze?”. Wszyscy zgodnie odpowiedzieli, że styl teatralny jest dobry tylko dla niewielkiej grupy ludzi. Ponadto, nie współgra z każdym budynkiem. Minimalizm odzwierciedla dzisiejszy styl życia – jesteśmy zmęczeni posiadaniem dużej ilości rzeczy, często się przeprowadzamy. Przepych jest niepraktyczny i niewygodny dla większości ludzi. Na koniec Mor Krisher przedstawił kierunek kolorystyczny w zastosowaniu kamienia dekoracyjnego. Krisher stawia na kamień w jednym kolorze np. szarym z punktowym dodatkiem różu, czerni z dodatkiem złota czy brązu z miedzią. Kończąc, Izabela Żak zaprezentowała kolorystyczne trendy na najbliższe 2-3 lata. Wśród nich królowały niestandardowe połączenia kolorów zieleni z błękitem czy kremowego z zielonym. Bardzo modne będą także wszystkie przydymione kolory, ale w szczególności zielenie, róże i granaty. Również mocne odcienie tych kolorów sprawdzą się jako dodatek. Granaty i róże dobrze łączyć ze złotem w prostej formie. Ponadczasowe odcienie bieli i szarości warto przełamać połyskującą tapetą w stylu Art Deco. Na salony wkracza także nowy kolor – miodowy. Przyciąga wzrok, ale uwaga! Nie można z nim przesadzić. Warto postawić na jeden, ciekawy detal. Niezwykle interesująca dyskusja dobiegła końca wraz z wnioskiem: nie można bać się kolorów, faktur i deseni. Trzeba je łączyć, dopasowywać do własnego charakteru, nie zważając na modę, tworząc swoje własne, unikatowe wnętrza.

 

Podsumowując wszystkie spotkania, dyskusje i wystawy, Design Days to ciekawe spotkanie dla profesjonalistów, oraz możliwość podpatrzenia trendów dla osób zainteresowanych projektowaniem wnętrz. To okazja do wymiany kontaktów, poznania firm i rozwiązań z pogranicza designu i technologii (np. inteligentne domy, VR, nagłośnienie). To miejsce wymiany doświadczeń dla architektów i rozmowy o wyzwaniach, z którymi zmaga się branża. Design Days daje zwiedzającym możliwość zobaczenia i posłuchania znanych osobowości związanych z mediami (np. Omena Mensah, Maciej Orłoś, Zbigniew Urbański) i autorytetów (np. architekt studia Pininfarina Gianni Giuffrida lub Pete Karcher z Europejskiego Instytutu Projektowania i Niepełnosprawności). My jednak nie możemy oprzeć się wrażeniu, że ponieważ design zahacza o tak wiele obszarów życia, każdy z nich został jedynie symbolicznie poruszony i pokazany. Wiele aspektów designu mogłoby wystarczyć za temat dla osobnych konferencji dedykowanych danemu zagadnieniu. Godzinne wykłady tematyczne dotknęły jedynie powierzchownie zajawionych tematów, a niektóre mocno od nich odbiegały, gdyż paneliści wędrowali po meandrach tematów powiązanych i zbliżonych. Z drugiej strony, skupionym na swojej domenie profesjonalistom (np. ATZom, specjalistom od mebli, łazienek czy oświetlenia) różnorodność przedstawionych zagadnień otwiera spojrzenie na design jako na nieskończenie wielką pulę możliwości i pozwala spojrzeć na projektowanie jako na proces integrujący kilka dziedzin, które wzajemnie na siebie wpływają, stymulują i wzbogacają. Dla nas wyjazd do Katowic był ciekawym doświadczeniem i prawdopodobnie wrócimy za rok na 5 Design Days.

Ikona

Bezpłatnie magazynujemy zakupiony
przez Ciebie towar przez okres
12 miesięcy od daty zakupu.
Z Mo oszczędzasz czas i miejsce!

Ikona

W salonach Mo możesz zasięgnąć
porady dyżurujących architektów lub
umówić się na indywidualne konsultacje.

Projekt i realizacja Kreatik
Strona korzysta z plików cookies
OK